F.Chopin sitemap

narodowego uczucia i charakteru. Ale jest druga jeszcze grupa mazurków, o charakterze odmiennym, a bardzo wdzięcznym i oryginalnym. Te - to znowu niby wesołe do szaleństwa, zamaszyste, z użyciem i prawie nadużyciem podkówek i hołubców, aż się pytać trzeba, co mu się stało, skąd się tak rozhulał? Niestety, te mazurki wesołe nieledwie smutniejsze są od tamtych melancholicznych: to nie wesołość, to tylko smutek, który się chce odurzyć i odurza się, ale na chwilę tylko, żeby potem powrócił jeszcze cięższy i jeszcze czarniejszy: a w samym odurzeniu, w samym tym nadmiarze wesołości czuje się go wyraźnie, czuje się zamiar i postanowienie. To jest wesołość taka jak tego Maćka, którego ilustrował muzyką Moniuszko czy Komorowski, a który idzie do karczmy tańcować, bo mu się stodoła spaliła, a żona i dzieci pomarły. Jest często rozpacz w tej ochocie. A zawsze jest takie przypomnienie wiejskich muzyk i ich ubogiej jednostajnej melodii; tak tam huczą pierwotne basy i pierwotne skrzypki tak rzępolą, tak gwarzą różne pomieszane rubaszne głosy rozmów, że zdaje się dolatywać do ucha muzyka z jakiejś dobrze znanej karczmy... tylko ta karczma jakimś cudem i czarem stała się poezją, a ta muzyka sztuką."

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 168 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
oferty bankowe • Nie spoczniemy - Czerwone Gitary • in Chicago air conditioners  • glutamina • ogłoszenia
śmieszne wpadki gprs odżywki białkowe skutery Gilera

wiersze wiersze drukarnia wielkoformatowa Najlepsze inwestowanie w nieruchomości