F.Chopin sitemap

czasem formy zanadto mgliste i ciężkie, jakich dawniej nie miała... Ale i w tej epoce, tak bolesnej, z ducha jego wykwitła jednak siła i nadzieja" a to w kompozycji powikłanej wprawdzie już i niewdzięcznej cokolwiek, ale przecież uderzającej myślą potężną i triumfalną: w Polonezie opus 61. W tym śpiewie łabędzim wielkiego cierpiącego ducha czujemy energiczny protest przeciw trawiącej go chorobie, przeciw śmierci, przeciw wszelkiemu upadkowi; czujemy, że on jest zawsze, jakim był, to jest pełnym wiary i zapału. Widzimy jasno, że mimo iż ciało miał złożone nieuleczalną chorobą, duch jego wzbijał się zawsze w nadpowietrzne szlaki i nie tylko nie był jak toż ciało mdłe i chore, ale, przeciwnie, do końca żył silną wiarą i nadzieją". W kilka lat później, w swych nowych trzech odczytach o Chopinie, gdy mu wypadło mówić o Polonezie-Pantazji, Kleczyński zajął jeszcze bezwzględniejsze stanowisko, tak oceniając tę kompozycję: "Malowanie dla malowania nie jest celem muzyki: stworzyć tezę, choćby najbardziej poetyczną w swej duszy, ale nie oddać jej w kształtach dość ponętnych, dość wyraźnych - nie na wiele się zdało. Piękno muzyczne powinno do nas przemawiać samo, a poza nim ukrytą wówczas być może i jakaś głębsza

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 159 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
koszule nocne • olsztyn mapa • Schaby • stancje warszawa • fajne teksty

wiersze wiersze ekskluzywne hotele w paryżu