jak po nim wspaniale fortissimo wyglądać będzie? Czy nie jaśniej ujrzymy potrzebę akcentowania basów i owego upartego C w wiolinie, gdy będziemy tak rozumieli plan całości?".
Ostatni z wielkich polonezów Chopina, zatytułowany Polonaise-Fantaisie, nie zyskał aprobaty Liszta, który go osądził jako dzieło rozstroju nerwowego, a stąd i wyczerpania talentu. "W Polonezie-Fantazji, który należy już do ostatniego periodu twórczości Chopina, to jest do liczby dzieł jego nacechowanych, że tak powiemy, gorączkową trwogą, nie ma już śladu tych tak zuchwałych, a tak jaskrawo oświetlonych obrazów (jak w Polonezie cis-moll): nie słyszysz tam już tętentu ani śpiewów zdradzających pewność siebie i swobodę duszy. Wszędzie tam elegijne panuje zasmucenie, mieszanina osłupiałych spojrzeń, melancholicznych uśmiechów, bezmyślnego ruchu lub spoczynku przejmującego dreszczem, jak bywa w człowieku zewsząd obsadzonym przez złą dolę, dla którego na widnokręgu całym znikąd nie świta nadzieja, któremu niejako rozpacz uderzyła do głowy; na podobieństwo tych, co przebrali miarę w użyciu cypryjskiego wina, myśl oni mają żywiej
— 157 —