nawet w smutku i przygnębieniu jest stalowy jakiś hart duszy i potęga grozy; a kiedy melancholia ogarnia go taka, że serca na wodzy utrzymać nie potrafi, to wojowniczy polonez przetapia się w miękki potoczysty rytm mazurka, jakby rycerz od płaczu wstrzymać się nie mógł i spod przyłbicy na stalową zbroję popłynęły łzy przejrzyste." Huneker określa polonezy Chopina jako heroic hymns oi battle, która to nazwa doskonale oddaje ich heroiczny i wojenny, a zarazem polityczny i patriotyczny nastrój. Tegoż zdania jest również i Feliks Jabłczyński, z tą różnicą, że dla niego Chopinowskie polonezy są najczystszym, najbardziej wyrazistym pomnikiem polskiej rycerskości konnej, nie pieszej, że w nich koń i jeździec, czy to skrzydlaty husarz, czy ułan, słowem - kawalerzysta, jest bohaterem. Koń podobnie jak w literaturze i sztuce polskiej, tak samo i w polonezach Chopina jest nieodłącznym składnikiem. W ich rytmie czuje się tętent konnicy, w ich rozmachu czuje się rozmach natarcia kawalerii. "Epoka romantyczna - pisze Jabłczyński - i epoka napoleońska przesuwają się po nich, jak po wszystkich zresztą utworach Chopina, we wspaniałych obrazach widzeń. Koń romantyczny, a właściwie konnica uskrzydlona i jeździec-rycerz
— 135 —