F.Chopin sitemap

prawie jedną figurę, która przygniata, ciąży: w pośrodku chwila otrząśnięcia się, jaśniejsza fraza recitativa, i znowu, przy trochę mniej spokojnym akompaniamencie, myśl wraca, wraca - następuje jeszcze jeden nagły wybuch, niby krzyk przerażenia, otrząśnięcie się z mary i... znowu powrót dawnych myśli, i znowu, i znowu zaduma ciężka. Może kobieta myśli o kimś drogim i złe przeczucia nie dają jej spokoju? Mała to scena, ale znać, że jest fragmentem wielkiej. Bywa ona często graną zbyt sentymentalnie. Oderwana od całości, staje się perłą, ale traci to wielkie życie, które unosi się nad całym pasmem kompozycji tak pełnych treści, chociaż przemawiających tylko muzyką czystą, bez podsuwania tematów zbyt określonych".

 

O piątym Preludzie D-dur zdania są podzielone nie co do jego wartości muzycznej, bo pod tym względem godzą się wszyscy, że jest to "muzyka najwyższego gatunku", ale co do nastroju: dla jednych, dla cudzoziemców mianowicie, jest to nastrój pogodny, wesoły, dla innych zaś mianowicie dla ziomków Chopina, jest to obraz niepokoju. Dla Hunekera w Preludium tym jest Chopin w

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 11 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
walizki • Akustycznie • auto • bezpieczny z nami • ubezpieczenia grupowe
Frankowski

wiersze wiersze Medytacja wypadanie włosów