pasażami; część druga, melancholijna, jest jedną z najpiękniejszych, najbardziej natchnionych melodii, jakie się spotyka w dziełach Chopina. Część trzecia, zakończona kodą, z małymi odmianami jest powtórzeniem pierwszej.
Impromptu As-dur, tzw. pierwsze, choć właściwie drugie, pełne wytwornej elegancji, odznaczające się jakimś pieszczotliwym dźwiękiem, ze wszystkich najbardziej w charakterze improwizacji, ma jasność słonecznego blasku, prześwietlającego poprzez bijącą fontannę, albo da się porównać z musującym winem szampańskim. W każdym razie jedna z najbłyskotliwszych kompozycji Chopina, obfitująca w mnóstwo zdumiewających szczegółów i kombinacji harmonicznych.
Impromptu Fis-dur, niewątpliwie najpiękniejsze ze wszystkich, cokolwiek zakrawa na muzykę programową, tylko że, jak zwykle, Chopin nie zostawił komentarza do niej, wszystko zostawiając domyślności słuchacza. Szulc zapisał tradycję, że Chopin komponując to Impromptu miał na myśli poetyczny obraz matki schylonej nad kołyską dziecięcia, które usypia cichą piosenką.
— 102 —