wychowania, a także wrodzonego sobie wdzięku, tak sympatyczne czynił wrażenie, że miał dar podobania się tym nawet, co go nie znali. Już sam pociągający wyraz twarzy dobrze o nim uprzedzał; delikatność jego ustroju jednała mu współczucie kobiet, wykształcenie zaś umysłu, łagodna i pochlebna jego rozmowa zwracały na niego uwagę najwięcej nawet wymagających ludzi. Mniej głęboko sięgający smakowali sobie w wytwornej jego grzeczności, którą tym pewniej brali za dobrą monetę, im mniej rozumieli w ducha swego prostocie, że to było tylko u niego zimnego obowiązku spełnianie i że tam pociąg serca wcale w rachubę nie wchodził. Tacy, gdyby go przeniknąć byli zdolni, powiedzieliby o nim, że to człowiek raczej dający się kochać niż sam kochający, i jak w tym razie mieliby słuszność. Choć znowu jak tu mniemać coś podobnego o kimś, którego rzadkie co prawda przywiązania tak jednak żywe bywały, tak głębokie i tak nie do odrzucenia?.. W szczegółach codziennego pożycia do wysokiego stopnia był powabny. Obejście jego posiadało wdzięk niezrównany i jeśli, bywało, wdzięczność swą wyrażał, czynił to z tak głębokim wzruszeniem, że można powiedzieć: uczucie przyjazne z lichwą spłacał."
— 23 —