mu bardzo zależało na tym, by jego uczniowie istotnie robili postępy, więc też Bacha preludia, fugi i suity musiały być przestudiowane ze szczególnym pietyzmem. Gdy już Clementiego i Bacha miano za sobą, przy czym Clementiego koncerty i sonaty również były brane w rachubę, zabierano się do Hummla i Fielda. Będąc zdania, że w ogóle zaczynać należy od Clementiego, Bacha i Fielda, o ile się ma do czynienia z debiutantami, twierdził Chopin nadto, że kluczem do gry fortepianowej, a zarazem nieodzownym wstępem do studium nad jego własnymi utworami były utwory fortepianowe Hummla, poprzedzone Clementim i Bachem. Bardzo rozmiłowany w Hummlu, dużo też dawał do grania uczniom, począwszy od Ronda opus 98 i Sonaty lis-moll opus 81, a skończywszy na obu Koncertach, a-moll i h-moll, oraz na septecie. Również i La helia capricciosa cieszyła się jego wyjątkowymi względami. Obok Hummla dużo kazał grać Fielda, mianowicie dwa koncerty i wszystkie nokturny. Równocześnie z nimi dawał do grania swoje nokturny, które poniekąd traktował jako rodzaj etiud dla wprawy w legato tudzież dla śpiewnego łączenia tonów w cantabile. Mozart, Handel, Scarlatti, Dussek: Ries, również należeli do jego nauczycielskiego programu.
— 179 —