Co się tyczy studiów praktycznych, to przede wszystkim każdy z jego uczniów, choćby był najbardziej zaawansowany technicznie, musiał zaczynać od drugiego kajetu Préludes et Exercices Clementiego, z których zaraz pierwsza Etiuda As-dur nastręczała niemałe trudności, wywołując cały szereg surowych uwag ze strony mistrza, bo już pierwsze arpeggio, które należało wziąć szybko, ze wzmocnieniem, a bez twardości, nigdy nie było zagrane jak należy. Gdy to osiągnięto w końcu, rozpoczynały się dalsze studia nad tą nieszczęsną etiudą, która w ogóle niemało łez kosztowała wiele uczennic. Dopieroż należało tę etiudę studiować na różne sposoby. Więc się ją grało i wolno, i forte, i staccato, i legato, i piano, i prędko, i śpiewnie, i z ekspresją, aż dopóki uderzenie każdego palca nie było równe, pełne, szlachetne, śpiewne i swobodne. Nie mniej sumiennie musiano studiować etiudy Cramera, które Chopin bardzo wysoko cenił pod względem pedagogicznym. Po nich przychodziła kolej na Gradus ad Parnassum Clementiego tudzież na Wohltemperiertes Klavier Bacha.
O preludiach i fugach Bacha, gdy je dawał do grania, mawiał: Ce sera votre meilleur moyende progresser. A że
— 178 —