F.Chopin sitemap

chodziło o palcowanie, nie pozwalał na żadne ruchy ekscentryczne, na żadne dziwaczenia głową i ramionami, a tym bardziej na żadne podrzucanie rąk, które za przykładem Liszta były w modzie u wielu pianistów. Wszystko to w uczniach karcił bardzo surowo, nie znosząc takiego, jak się wyrażał, "chwytania gołębi" (aller a la chasse du pigeon). Bo przede wszystkim zalecał przyzwoitość i pełen powagi spokój podczas gry.

 

Przeciwnik bezmyślnego mechanizmu, niezmordowanie dowodził swym uczniom, zwłaszcza na pierwszych lekcjach, że sam mechanizm nie prowadzi do niczego, o ile nie idzie w parze z inteligencją, o ile nie ma podkładu duchowego. Toteż nawet gdy chodziło o granie gam i pięciopalcówek, tłumaczył nieustannie, że i zwykłe ćwiczenia, służące do wzmocnienia i wyrównania siły palców, nie powinny być traktowane jedynie pod względem mechanicznym, ale muszą zaprzątać inteligencję zarówno, jak i wolę grającego. Dlatego choć był wielkim zwolennikiem pilności i pracowitości, nigdy nie pozwalał grać dłużej nad trzy godziny dziennie. Jednej z uczennic, gdy mu się przyznała któregoś dnia, że pracowała po sześć godzin z rzędu nie wstając od fortepianu, wcale

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 168 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
ogłoszenia • kalibracja monitora • Sklep komputerowy • Ukraina lvov • Biuro matrymonialne
Fotografia ślubna Opole bilety lotnicze Zdjęcia Sportowe odżywki na masę Projektowanie stron

wiersze wiersze wiersze wyszukiwarka mp3 medizin fachbegriff tani komputer