legato. "Jako jedną z głównych podstaw uderzenia - pisze dobrze w tej kwestii poinformowany Kleczyński - uważał Chopin, i słusznie, wyborny układ ręki, który w bardzo rzadkich tylko wypadkach znajdował po swojej myśli. Mimo że wówczas już istnieli znamienici wirtuozi, wszakże pedagogika muzyczna stała na nierównie niższym niż dzisiaj stopniu, można śmiało powiedzieć, że pod tym względem Chopin swoją metodą o wiele wyprzedzał późniejsze szkoły niemieckie. Z drobiazgową dokładnością przygotowywał on technicznie rękę, zanim jej powierzył poetyczne odtwarzanie myśli muzycznej. Dla nadania więc jej dobrego i wdzięcznego układu (a dwa te warunki znowu idą w parze) kazał z lekka rzucić rękę na klawisze, tak aby ona oparła się kulisto na przykład na klawiszach e, iis, gis, ais, h i tę pozycję kazał uważać mniej więcej za normalną. Następnie, nie wychodząc z tej pozycji, kazał czynić ćwiczenia zapewniające palcom niezależność, swobodę i równość uderzenia."
Dla osiągnięcia delikatnego i miękkiego uderzenia posiadał Chopin własny system egzercytowania gam, począwszy od piano aż do fortissimo, od legato do
— 158 —