F.Chopin sitemap

oddalało od Mozarta, od jego pojęć muzycznych, uważał za ekscentryczność, za oddalanie się od ideału. A jednak i na tym słońcu dostrzegał plamy. "Wyszukanym sybarytyzmem nad miarę może grzesząc - słowa są Liszta - w Don Juanie nawet, w tym nieśmiertelnym arcydziele wytykał jeszcze miejsca, które na własne uszy słyszałem, jak ganił. Nie powiem, żeby przez to Mozartowi czci chciał umniejszać; po prostu tylko w razach podobnych z jego powodu niby zmartwienia doznawał. Umiał bowiem zapomnieć o tym, co go raziło, ale pogodzić się z tym żadną miarą nie mógł."

 

Pełen czci dla geniuszu Beethovena, z którego dzieł może najwyżej cenił Fidelia, nie należał do jego zdecydowanych wielbicieli, a nawet nie miał gruntownej znajomości wszystkich dzieł tego muzycznego tytana. Przetrawił jego sonaty fortepianowe, z których Appassionatę cenił najwyżej, choć lubił i inne, jak księżycową lub z marszem pogrzebowym, a sam chętnie grywał Wariacje fortepianowe, które jednak w jego interpretacji, mimo ślicznego tonu i wdzięku, wychodziły zbyt miękko i niewieścio, bez należytej siły. Według Liszta, "jak bądź Chopin w ogóle wielkie miał dla

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 130 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
fotografia ślubna • air conditioner • odzież używana anglia • chicago il air conditioners  • ogłoszenia

wiersze dyskretni Projekty Domów Rękawice Zimowe Research In Motion BlackBerry