wszystkie umiał grać z pamięci. Cela ne s'oublie jamais - wyraził się do jednej ze swych uczennic. Nie tylko że sam przy każdej okazji dużo grywał Bacha, ale i innym jako najlepszy sposób robienia postępów w muzyce zalecał de toujours travailler Bach. Granie Bacha według jego zdania najpewniej kształciło i wyrabiało grę. W ogóle w Bachu, w jego suitach, a zwłaszcza w jego Wohltemperiertes Klavier widział niewyczerpane źródło najgłębszej kombinacji, toteż go uważał za najgodniejszego studiów, za surowego stróża wykończenia artystycznego.
Nie mniej fanatycznym był wielbicielem Mozarta, z którego partyturami Don Juana i Requiem - obok dzieł Bacha - nie rozstawał się nawet w podróży. Był to, w jego rozumieniu, najidealniejszy typ muzyka-poety, tym przede wszystkim górujący nad innymi, że dostojeństwa sztuki nigdy nie zniżał do upodobania tłumów. Najharmonijniejszy ze wszystkich geniuszów muzycznych, najpogodniejszy, najbardziej zrównoważony, najwięcej umiejący, najwykwintniejszy w sposobach wypowiadania, Mozart jego zdaniem stworzył i tworzył "prawdziwą muzykę", de la vraie musique, wszystko zaś, co się
— 129 —