F.Chopin sitemap

za to spał spokojnie w nocy. Ostatniego dnia całkiem już odmłodzony wracał do Nohant, a praca potem szła mu jak z płatka. Ale nie zawsze można było wymóc na nim, by wstał od fortepianu, który częstokroć był dlań raczej źródłem utrapień niż rozkoszy". W ten sposób, po takich trudach porodu napisane kompozycje, często pełne omyłek, opuszczeń, fałszywej numeracji, chował następnie na dłuższy przeciąg czasu do szuflady, ażeby się tam odleżały do chwili, w której by już z zupełnym obiektywizmem mógł powrócić do nich. Wtedy je wygładzał ostatecznie, przepisywał na czysto, po czym je dawał do przepisania raz jeszcze swym przyjacio: łom lub uczniom: Fontanie, Wolffowi, Tellefsenowi, Mikulemu i innym, i dopiero te ich kopie, przejrzane i poprawione, posyłał do druku.

 

Gdy już zostały wydane, przestawał troszczyć się o nie, a choć wiedział, że nie "sprzedają się" tak jak mnóstwo banalnych kompozycji jego współzawodników w sztuce, to jednak nie robił nic ze swej strony, by je spopularyzować. Reklamą, w jakiejkolwiek by to było postaci, gardził, a czynił to w tym przeświadczeniu, że własna ich wewnętrzna wartość dostatecznym dla nich jest

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 124 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
Przychodził nocą • Baseny • Link Bid • produkty dla diabetyków • typowanie
Jungheinrich części recenzja rzeczy szlabany parkingowe apartamenty wakacyjne

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze nerwica gran canaria projektowanie wnętrz kraków fingerboard londyn hotele lakiery do paznokci