F.Chopin sitemap

na widok tej wątłej, zbolałej postaci myśliciel pojmował potęgę geniuszu, kiedy te palce słabe potrafiły tak na chwilę sercami owładnąć. Chopin nie wierzył w potęgę utworów olbrzymich na masy, unikał tego; wielkie dzieła sztuki, według niego, tylko dla wtajemniczonych zrozumiałymi być mogły; zwykły wybór dzieł na koncert wskazuje to najlepiej: były to nokturny, mazury, mniejsze sonaty, przy nich rzadko jaka wspaniała symfonia Beethovena lub wzniosły Hummla utwór. Tak na chwilę zjawiwszy się jak dobroczynny meteor, znikał na długo znowu, zamknięty u siebie ze swą sztuką, z myślą, z cierpieniem". Pozbawiony warunków fizycznych, które by mu umożliwiały działanie na tłumy w wielkiej sali koncertowej, rozumiał, że wielkie koncerty to nie jego właściwa dziedzina, i dlatego ile możności unikał estrady. "Nie jestem ja wcale do dawania koncertów - zwierzył się raz Lisztowi - bo wszelkie wystąpienie publiczne z nóg mnie zrzuca: duszą mnie te zbiorowe oddechy, odrętwiają te ciekawe spojrzenia, oniemiają te całkiem obce mi twarze. Ty co innego: tyś na to stworzony, bo choćbyś nawet nie rozczulił publiczności, tp jeszcze masz ją czym oszołomić." Stąd uzasadniona niechęć do wystąpień publicznych, niechęć, na której

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 116 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
skarpetki • stroje sportowe • tapety na komputer • sex sklep • Akustycznie
tani hosting sklep glutamina Blondynka Mariolka biuro podatkowe

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze serwery vps projekty domów biuro podróży warszawa emerytury wiadomości weiterbildung erzieher berlin hotele ustka