wyobrażenia. Wszyscy zaś, co go słyszeć mieli sposobność, zapewniają zgodnie, że był to pianista fenomenalny pod każdym względem, unikat, jak się wyraził o nim Moscheles, a tak indywidualny i oryginalny na wskroś, że zdaniem Mendelssohna nie dało się go porównać absolutnie z nikim. Meyerbeer wyznawał, że nie znał równego mu pianisty ani kompozytora. Miał on przy podziwu godnej niezależności palców, obok niezrównanego pianissima - bajeczną równość gry, zwłaszcza w gamach, które coulaient sur le piano; każda nutka, jako produkt najwytworniejszego smaku, brzmiała czyściutko i jasno jak dzwonek. Ta kryształowa czystość, ta, jak się wyrażano: limpidité délicate, obok delikatności i miękkości wraz z niesłychaną płynnością i wytwornością gry pełnej głębokiego melancholijnego uczucia - zyskały mu miano "Ariela fortepianu". Gra jego, cudownie wykończona pod względem technicznym, odznaczała się tak idealnym uderzeniem, że nieraz akord budził zachwyt wśród słuchających. Wyjątkowo piękna ręka, znana z odlewów gipsowych, giętka i podatna, rozciągliwa jak z kauczuku, o palcach elastycznych i sprężystych, o tak aksamitnym dotknięciu, że je pani Sand nazywała doigts de velours, ułatwiała mu
— 102 —