F.Chopin sitemap

podarował instrument swego wyrobu, o dźwięku metalowym, a lekkim uderzeniu, tylko z konieczności zasiadał do fortepianów innych fabryk. W Anglii posługiwał się fortepianami Broadwooda, choć i tam, gdy miał do wyboru między instrumentem Broadwooda a Pleyela, wolał grać na ostatnim.

 

Niezależnie od tego jednak, czy był usposobiony, czynie, czy grał na instrumencie Pleyela czy Erarda, czy na jakimkolwiek innym, zawsze "każde jego uderzenie porównać było można do szczerozłotego dukata najdoskonalszego stempla; każdy ton był produktem najwykwintniejszego smaku". "Ozdoby i upiększenia jego przypominały poniekąd najdelikatniejsze wyroby brabanckich koronek." Gra jego wytworna i pełna wdzięku, a jednocześnie nacechowana miarą i powściągliwością, nie porywała siłą i potęgą, lecz odznaczała się takim czarem nadzwyczajnym, że ją uważano za rodzaj kojącego balsamu dla duszy, czarem, któremu ulegali wszyscy bez wyjątku, zarówno wykształceni fachowcy, jak i zwykli śmiertelnicy. O czarze tym zdaniem Liszta "niewymownym, a tak subtelnym jak zapach werbeny", ci, który nie słyszeli Chopina, nie mogą mieć należytego

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 101 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
glutamina • Nie spoczniemy - Czerwone Gitary • fajna muzyka • Chicago air conditioners installation  • stancje kraków
Meble konferencyjne poidła

wiersze wiersze ING OFE serwery php antiox vision Pozycjonowanie wycena program suplementy vision