uspokoiły. Występne zwodnictwa, łudząc tłum lekkomyślny kłamliwem widmem takiej pomyślności, która nigdy nie może być owocem swawoli i bezprawia, utorowały sobie drogę aż na Wschód, w ościenne z Nami, podwładne Rządowi Tureckiemu Xięstwa Mołdawji i Wołoszczyzny. Sama obecność wojsk Naszych wespół z Tureckiemi, przywróciła tam i utrzymuje porządek. Ale na Węgrzech i Transylwanji usiłowania Rządu Austryackiego, rozerwane jeszcze inną wojną, z nieprzyjaciółmi zewnętrznemi i wewnętrznemi, we Włoszech, niezdołały dotąd odnieść przewagi nad buntem, owszem, wzmogłszy się bandami naszych Polskich zdrajców z r. 1831, i innych różnoplemiennych przybyszów, wygnańców, zbiegów i włóczęgów, rokosz rozwinął się w najgroźniejszych wymiarach. - Pośród tych zgubnych wypadków, Cesarz Austryacki zwrócił się ku Nam z żądaniem Naszego spółdziałania przeciw wspólnym wrogom naszym. My takowego nie odmówimy".81
Już też i w dwa dni później, 21 maja o godzinie 3-ej po południu, przybył koleją żelazną, w otoczeniu licznej świty, niespełna 19-letni Franciszek Józef I-y, nie skończyła się zaś wizyta owa na pysznym dnia tego
— 49 —