do Petersburga, sławnego skrzypka
Kazimierza Łady, który na owym Poranku muzycznym grał również i swoje, nie byle jakiej piękności utwory, jako to: Kaprys poetyczny i Cygan... A wszakże i warszawskich koncertantów mógł był się nasłuchać, kto by chciał, na środowym w dniu 21-ym marca, a równocześnie w dniu pierwszym wiosny, koncercie w Resursie Kupieckiej, w pałacu Mniszchowskim, gdzie wśród egzekwowanych arcydzieł był wszak i mazur Chopina. Usłyszeć zaś można było utwory tego Arcymistrza jeszcze i 26-go tegoż miesiąca, a to w "ozdobnym salonie Pałacu Tarnowskich", gdzie pan Adolf Gnadendorf, fortepianista, wykonywając dzieła kilku sławnych kompozytorów, uraczył Warszawian również i dziełami ich Ziomka, przy czym "usprawiedliwił wziętość jaką i za granicą, i w kraju tutejszym, bawiąc przez lat kilka na prowincji, pozyskał". Gdzie bo Chopina nie egzekwowano? Wszystkich wszak lubowników muzyki zelektryzowała wieść o Wieczorze muzykalnym, danym w Kijowie, w styczniu jeszcze, przez przybyłych tam z Mińska fortepianistów, 12-letnią Kamillę Marcinkiewicz i rokiem od niej młodszego brata, Mirosława, w czasie którego to koncertu "Wielka fantazja
— 37 —