indziej, ażeby w ciągu wyznaczonych kilku miesięcy powrócili, w przeciwnym bowiem razie "podpadną rygorowi art: 340 i 341 Kodexu Kar głównych i poprawczych", utracą tedy na zawsze prawo powrotu, wszelki zaś ich majątek "w sekwestr zajęty będzie". Wzywano więc do powrotu między innymi i Aleksandra Szuberta, syna byłego dyrektora Ogrodu Botanicznego w Warszawie, i Cypriana Norwida, "z m. Warszawy wysłanego za granicę do wykształcenia się w snycerstwie", i Aleksandra Kalisza, dzierżawcę wsi Nowa Wieś w guberni płockiej, krewniaka żony Dyonizego Czachowskiego, i Ludwika Norwida (starszego brata Cypriana) z Wólki Słupskiej, powiatu stanisławowskiego, poetę i razem "Marymontczyka", ucznia niegdyś Józefa Kalasantego Jędrzejewicza. Napływające zaś ze świata wiadomości różne były w swojej treści i różne wzbudzały uczucia. We Francji więc - pod prezydencją Ludwika Bonaparte2, syna byłego króla Holandii Ludwika, a zatem bratanka Napoleonowego, pozostającej - miało być ponoć przywróconych do łaski wielu urzędników legacyjnych z okresu Ludwika Filipa, wśród nich więc i Aleksander Walewski, syn "Cesarza Francuzów", i "pani Walewskiej" (niegdyś wszak uczennicy Mikołaja Chopina), mający być posłem w Turynie, a
— 33 —