kobiercu wielu zacnym kawalerom, a w liczbie tych i 22-letniemu uzdolnionemu artyście-litografowi, Janowi Skibickiemu, pochowanemu w wilię ożenku.
Tegoroczny zaś karnawał prawie że się obszedł bez muzyki, nie liczyły bo się kontredanse, polki, walce i mazury tańcowane na Zamku i w pałacu Bruhlowskim (a tam suknie krótkie, uwidaczniające pończochy, a na głowach koniecznie gieorginie), nie był to więc karnawał ani w drobnej części podobny do swych poprzedników, nie sama też cholera była przyczyną odmiany jego fizjonomii. Cholerę w karnawale roku 1837-go zwalczano - jak pamiętamy - humorem, grając z werwą do tańca mazura Lekarstwo od cholery! - jako że Warszawa nieraz i w najcięższych nawet chwilach potrafiła zdobywać się na beztroskę. Wszelako wypadki miejscowe przeszłorocznej Wiosny Ludów, mające i w tym roku swój ciąg dalszy w śledztwach i karach stosowanych na mocy rozkazu wyższej władzy - stwarzały teraz nastrój nieustającej niepewności i grozy, potęgowany jeszcze wieściami ze świata. Biuro Warszawskiego Ober-Policmajstra raz po raz wzywało tych spośród mieszkańców Królestwa, którzy "bez pozwolenia Rządu wydalili się do Francji" lub
— 32 —