Oddajmy wszelako głos naszej pasażerce, która w trzy lata później w swym bolesnym, desperackim Wyznaniu, przeznaczonym dla męża, napisze:
"Nieszczęście chciało ześ mi się nie doczekał na granicy - Przyjechałam na koniec do War:[szawy] - przejeżdżając koło domu Bar:[emskich] chociaż późno wstąpiłam aby Matkę i Siostrę uściskać, niespały jeszcze bo mnie czekali tam codziennie instynktowo, - zostawiwszy tam Matu:[szewską] boć jej do domu brać nie mogłam boś mi to napisał, przyjechałam nakoniec do domu, i uściskawszy u Babki dzieci które mnie rozżewniły swoje radością widzenia mnie. Nie wiedziałam, że i tern ściągnę sobie niechęć twoją - zdawało mi się że tak się zrobić godziło, tyś inaczej sądził i obwiniłeś mnie bardzo, że wpierw nim do ciebie do mojich pospieszyłam. Jeszcze gdybym była w inne gdzie strony skręcała może byś był wytłomaczony ale przejeżdżać tamtędy i minąć, - to gdybym już i przywiązania nie miała takiego, to jeszcze należało zrobić Matce w tak ciężkiej zgryzocie tę chwilową przyjemność i zaspokojić o siebie o którą tak niespokojną była, boś jej żadnej wiadomości nie
— 149 —