Oto na środowym 12 grudnia koncercie w Resursie Kupieckiej, z którego dochód przeznaczony został "na pomnożenie funduszu na Zupę Rumfortską dla biednych pod opieką Warsz: Tow: Dobrocz: zostających" - biorąca udział w tym "jednym z najpiękniejszych Amatorskich koncertów" uczennica Chopina (chwalona przez niego samego i wielki świat paryski), "JW Marja z Hr. Nesselrodów Kalerdży", odegrała "Marsz żałobny, Mazur (dotąd niewydany), i dwa ostatnie walce Szopena". "Nie omieszkała" zaś "zawsze wielbiąca muzykę Publiczność Warszawska" skorzystać skwapliwie i z drugiej okazji, odbył się bo wreszcie zapowiedziany jeszcze w dniu 28-ym listopada, w Kurjerze Warszawskim, koncert Kazimierza Wernika, "Ucznia Szopena, a którego piękny talent jest nam dobrze znany... " Nic to, że we wrześniowym zeszycie Bibljoteki Warszawskiej znawca muzyki i krytyk, pan Józef Sikorski, wystąpił z druzgocącą oceną egzekucji dzieł Chopina przez pana Wernika w dniu 1-szym lipca, choć przy tym nie zaprzeczał artyście talentu i pochwalił za to, iż nie zadaje gwałtu instrumentowi...
"Polonez Szopena - pisał pan Sikorski - minął dla nas niepostrzeżony, co tern bardziej dziwi, że p. W. jest
— 128 —