A wpośród tych dowodów pamięci, czyż nie wzruszającym jest utwór napisany "na cześć" Chopina przez byłego ucznia Mikołaja Chopina, Emila Jenike, "tego, który się od kantoru bankierowskiego uchylił i sobie karjerę artysty obrał jedynie z zamiłowania muzyki" i który przed niedawnym czasem jedną z najpierwszych prac swoich dedykował Fryderykowi Chopinowi, aby imię uwielbianego Mistrza było dla niej "tarczą, pod której osłoną śmiało w świat puścić się może"... Oto więc i w Kurjerze Warszawskim, Nro 314 z 27 listopada, taki anons:
"Nakładem J. Klukowskiego, wyszedł Marsz żałobny na cześć Fr: Chopin, przez Emila Jenike, na fortepjan skomponowany; dzieło 4te, i znajduje się do nabycia we wszystkich Składach Nót muzycznych, exemplarz po zł. 1 gr. 15".
Że zaś "z powodu przerwania komunikacji przez śniegi" przez kilka dni nie było poczt zagranicznych, a więc i "żadnych nowych wiadomości" - zbywało tym samym i na wiadomościach dotyczących Chopina i dopiero 10 grudnia przeczytano w numerze 326 Kurjera Warszawskiego, że...
— 122 —