było tylko ocenić w salonie, w obec szczupłego grona znawców, wśród największej ciszy i z natężoną ciągle uwagą. Wtenczas to ten Artysta zlewał swą duszę z duszą słuchacza, porywał ją, i na wzór Mistrza magnetyzmu przejmował obecnych tym płynem poetycznym, jaki wydobywając się z jego palców natchnionych, usposabiał nawet najmniej poetyczne natury do pojęcia idealnej muzyki".
Każdy prawie dzień teraz przynosił nowy dowód pamięci, dawał nowy wyraz uwielbienia i czci...
"W Księgarni R. Friedlejna przy ulicy Senatorskiej NO 460 - donosił Kurjer Warszawski Nro 302 z 15 listopada - nabyć można Portret Fr.: Szopena, wyobrażający tegoż siedzącego z rękami założonemi, z facsimilem i podpisem pinx: et litfi: Maria; o którym była wzmianka w Kurjerze Nro 288; cena zł. 5".
A więc rozpowszechnionym został ten sam portret, który litograf o wany przez Marię Wodzińską, z wykonanej przez nią w roku 1836 akwareli, przysłany był przed laty Mikołajostwu Chopinom z dedykacją: "Rodzicom Jego -
— 120 —