F.Chopin sitemap

było chorób, od grypy i "zapalenia ważniejszych trzewiów" począwszy, a na róży i "licznych stanach gastrycznych" skończywszy, które to zawsze zagrozić mogły zdrowiu, a nawet życiu Fryderyka... Cóż, nawet zmiany aury, jak choćby ów mróz przed pięciu laty w marcu zdarzony, a już jakie to były ataki kaszlu. Upały lepiej znosił, szczególnie na wsi, choć nie stworzony był do wsi, jak sam oświadczał. Jesienią 1845 roku (a po brzydkim lecie była to jesień przepiękna) czuł się Fryderyk nieźle, jak donosiła wtedy George Sand Ludwice Jędrzeje wieżowej , zresztą jeszcze i z końcem wiosny pan Ignacy Gutmann, sąsiad rodziny Chopinów, świadek niegdyś chrztu Ludwisi Jędrzejewiczówny, i potem we wrześniu, przed swą podróżą do Rosji, uczeń Mistrza Adolf Gutmann, jak i następnie pan Laski będąc w Paryżu widzieli Frycka na własne oczy i mogli rzetelnie zaświadczyć, że oglądali go zdrowym. Wszelako sięgnąwszy pamięcią, tak zima roku 1845/46, jak i zima następna były pod znakiem męczącego, szczególniej rankami, źle wykrztuśnego kaszlu. Pani Sand projektowała nawet wyjazd na zimę do Włoch, że jednak zarówno córka jej Solange9, jak i syn Maurycy opowiedzieli się wtedy za wsią, pozostało więc ciepłu kominkowemu się

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 11 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
Sklep komputerowy • typowanie • kalibracja monitora • egipt • Gry logiczne
wymieranie pszczół

wiersze wiersze wiersze wiersze Wypożyczenie samochodu Łódź Samsung SGH-M110 Szkoły Policealne Zielona Góra domy szkieletowe private banking audyt stron - marketing