Proszę przyjąć wyraz rzetelnego szacunku
Marcelina z Radziwiłłów Czartoryska"
24 października pojawiła się na pierwszej stronie Kurjera Warszawskiego żałobna wiadomość:
"Wczorajszą pocztą listy odebrane z Paryża donoszą nam o bolesnej stracie naszego ziomka Fryderyka Szopena (Chopin), zmarłego 17 b. m. w objęciach kochającej go Siostry".
Następnego dnia ukazał się w Kurjerze Warszawskim, na pierwszej stronie, duży, biograficzny artykuł o Chopinie, kończący się tymi słowy:
"Niezmordowany do ostatnich chwil życia, nieustawał w pracach, a słabość jego, która go strawiła, poczęła się z uczuć, jakiemi go wielkość muzykalnej poezji przejęła. Szopen, bez zaprzeczenia, konał od łat kilku, i w tern konaniu rozdzierał serca i łzy wyciskał tak współrodakom, jakoteż i obcym. Smutna wiadomość o śmierci Szopena w ślad za sławą jego, wkrótce po
— 108 —