F.Chopin sitemap

 

'K

 

Już go nie ma! A w tym rozpaczliwym stwierdzeniu, w tym bolesnym jęku cały już list i jego olbrzymia treść. Więcej w takiej godzinie napisać niepodobna, więc oto słowa księżnej Marceliny Czartoryskiej...

 

"Biedny nasz przyjaciel skończył życie - dużo on cierpiał nim doszedł do tej ostatniej chwili ale cierpiał z cierpliwością i z anielską rezygnacyą. - Żona Pańska pielęgnowała go przykładnym sposobem - Bóg daje Jej ogromne siły fizyczne i moralne - Kazała Panu powiedzieć że za parę dni napisze ze wszelkiemi szczegółami - Prosi ona aby się Pan nie troszczył o niej przyjaciele Chopina będą jej pomagać do ułatwienia interesów - a co do drogi mówi ona że będzie mogła podróżować sama.

 

Nie mam siły abym dalej Panu pisała, tylko serce mi każe powiedzieć że wypełnię sumiennie obietnicę czynioną Panu i umierającemu przyjacielowi i że zajmę się żoną Pańską jak żeby była moja własna siostra.

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 107 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
auto • Fajne newsy • norma pro • ubezpieczenia grupowe • kalibracja monitora
sylwester w warszawie materace

wiersze Samsung SGH-G810 falowniki przybory waterman