Zamku, Wieczoru muzycznego, który był "nader świetny", bowiem "dodał mu uroku i nadzwyczajnej przyiemności uwielbiany talent znakomitej śpiewaczki JPani Pauliny Viardot..." Wykonała tedy pani "Wjardowa" "Rondo Berjota", "ulubioną Arję (Casta diva) z Normy i Arję finałową z Kopciuszka" oraz "Nokturno Rosy niego", a utwór ten to już w duecie z panem Passini, artystą opery włoskiej ("Tenor serjo"), przybyłym ze śpiewaczką z Petersburga. A śpiewali jeszcze i artyści włoscy goszczący w warszawskiej Operze, i artyści miejscowi... a "kolacja zakończyła ten wieczór, który długo będzie pamiętnym". Nie podał nowinek "Kurjerek", alee nie obyło się bez tego, żeby zamkowi goście nie udzielili Warszawie, a przede wszystkim zainteresowanym, wszelkich detaliów. A zaproszonych gości "płci obiej" było 350, wśród zaś tych na pewno braterstwo Józefa Kalasantego, Benonostwo Tyklowie, no bo przecie Referendarz Stanu Benon Benedykt Tykel był wszak jeszcze i Gubernatorem Cywilnym Guberni Augustowskiej ... A była być może i cioteczna babka Pauliny z Wasilewskich Benedyktowej Tyklowej - księżna Zajączkowa, o ile jej zdrowie dopisało... i może i krewniaczka Pauliny, tei wszak do "wyższego świata" należąca - hrabina Laura Czosnowska, a ta by,
— 34 —