męża prawie jak postój na trakcie dalszej podróży. Że artystka miała zamiar odwiedzić rodzinę Fryderyka w roku następnym - wiemy z listu pisanego z Nohant do Warszawy w rok później, w dniach między 18-ym a 20-ym lipca, w kilka dni po wyjeździe pani Viardot z Nohant, kiedy to donosząc rodzinie o projekcie księżny Obrieskow odwiedzenia rodziny Chopina jesienią wspomnianego 1845 roku, donosił również Fryderyk, że... .
"Viardowa także jak przez wasze miasto przejeżdżać będzie mówiła mi że was odwiedzi - Śpiewała mnie tu swojey kompozycyi Hiszpański śpiew - który w Wiedniu przeszłego roku skomponowała - obiecała że go wam zaśpiewa. Bardzo to lubię - i wątpię, żeby coś pięknieyszego w tern rodzaju słyszeć albo pomyśleć można - Ten śpiew was ze mną połączy - z wielkiém uniesieniem zawsze go słuchałem. - "
Co do teraźniejszego pobytu pani Viardot w Warszawie, nie zanotował nam żadnych nowinek towarzyskich wszechwiedzący w tym względzie i chętnie wszystko notujący Kur jer Warszawski, ograniczając się jedynie do opisu odbytego w dniu wtorkowym 26 marca u Namiestnika, na
— 33 —