F.Chopin sitemap

końca nie było, kto zaś chciał jeszcze podziwiać owe "nowe wdzięki delikatnego słodkiego cieniowania i najwyższą doskonałość tych sztucznych powabów, które nowa szkoła odkryła niedawno w skrzypcach", mógł jeszcze pana Lipińskiego usłyszeć w dzień jego wyjazdu, w tejże samej głównej Sali Redutowej w Niedzielę Białą, czyli Pasyjną, 24 marca, w południe, na koncercie urządzonym z udziałem artystów i amatorów na dochód Instytutu Ś-go Kazimierza, dyrygowanym zaś przez "Weterana opery polskiej Kapelmistrza Kurpińskiego" - tuż bowiem prawie przed wyruszeniem w podróż do Drezna (z zatrzymaniem się przecie w starożytnym Krakowie) zjawił się sławny wirtuoz na sali, by w duecie (fortepian i skrzypce) z panią Marią z Nesselrode Kalergis wykonać "warjacje z sonaty Betovena".

 

Podobnie więc jak w roku zeszłym Liszt, tak teraz Lipiński, ufetowawszy Warszawę w okresie Wielkiego Postu, zniknął nieledwie jak kometa jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi... Co tam jak kometa! jak duch jaki z górnych stref, boć wszak i o jego w Warszawie obecności dowiedziano się w dniu dziwnym, "przybyszowym" (a dziwny to dzień, bo nawet i żyjący dotąd w Paryżu 117-letni

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 29 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
installation air conditioners Chicago • ogłoszenia • dzień dziadka • Florida Luxury Real Estate • Szlafroki
Gry komputerowe Studio Graficzne Meble biurowe

wiersze wiersze wiersze kurs języka greckiego