przebywających zaś we Francji czy Anglii wychodźców polskich, którzy pogardzili amnestią i nie upraszali u podnóżka tronu o łaskę powrotu - poddawano "karze konfiskaty maiątku, bąć iuż zasekwestrowanego, bądź wykryć się maiącego", jak to właśnie miało miejsce z Aleksandrem Walewskim (a nikomu tajnym nie było, że chodziło tu o syna Napoleona i Marii z Łączyńskich Anastazowej Walewskiej)... z innych zaś osób, "których nieobecność w kraiu świeżo wyśledzona została", to choćby brat utalentowanej Narcyzy Żmichowskiej, piszącej pod imieniem Gabryelli, Żmichowski Erazm, "w czasie rokoszu" podporucznik w Dyrekcji artylerii twierdzy Zamościa.
Nic tedy nie szło na lepsze i ostatnie lata wlokły się niepomiernie, długość zaś rządów namiestnikowskich mierzyła się już dorosłością Paskiewiczowego syna, na teraz właśnie Fligel-Adiutanta J.C.K. Mości...
Nawet więc i dwie pary bliźniąt, vel czworaczków, urodzonych w Mszczonowie, na które cała Warszawa składała dobroczynne ofiary, nie stawały się pomyślnym prognostykiem siły i odmiany dla kraju, skoro pamięć nie
— 158 —
Polecamy: