Wszelako myśli to już wszystkim cisnęły się do głowy, a były i one, jak ten bezsłoneczny rok, smutne i nie były w możności wywołać na twarzach Warszawian tego pogodnego uśmiechu, jaki sprawia widok pierwszej rozbłysłej na niebie gwiazdy w Wieczór Wigilijny. Choć też i miasto jaśniejszym się wydawało od przysporzonych kilka miesięcy temu na placu Zygmuntowskim trzech latarń gazowych i na teraz dwóch jeszcze na dziedzińcu byłego Uniwersytetu - nic nie było w mocy przedrzeć mroków polityki cara, której nie złagodziła nawet śmierć ukochanej córki. Zawarta 20 maja teraźniejszego roku między carem-samodzierżcą a królem pruskim "konwencja względem wzaiemnego wydawania dezertów i zbiegów" trwała w mocy, ukaz o guberniach, podpisany przez Mikołaja 21 sierpnia, a ogłoszony około połowy września, zmieniał dotychczasowy podział guberni z ośmiu na pięć136, "łaski" i kary sypały się dawnym trybem, i tak więc oto dla "słabości zdrowia" udzielił car "najmiłościwszego" przebaczenia podporucznikowi byłych wojsk polskich, Stanisławowi Prokopowiczowi, który "za czynny udział w powstaniu" skazany na 8 lat ciężkich robót w twierdzy Omskiej, następnie osiedlony na Syberii - mógł wreszcie wrócić do rodziny,
— 157 —