liczy kołki do pary, wyciąga kamuszki z wody, źdźbła ze snopków, mierzy się pokój trzewikiem), że więc wszystkie one uważane są za niepewne i zbytniej ufności pokładać w nich nie należy - przeto...
"Niechaj sobie o zimie co chcą mówią wszędzie, Tylko BÓG wie, iaka będzie".
Nie wiedziało się nic pewnego o zimie ani tym bardziej o roku, który miał nadejść już wkrótce z wybiciem najgłośniejszego w Warszawie bankowego zegara, który to zaś mając teraz sposobem amerykańskim, w miejsce dotychczasowego dzwonu, zainstalowaną sztabę stalową 100-funtową, pochodzącą z fabryki Kruppa w Essen ("werk poruszaiący" pochodzi z warsztatów mechanicznych Banku Polskiego) - niewiele by brakowało, a umarłego do życia by pobudził.
Nie ma przecie takiej mocy, która by przywróciła życie tym, co odeszli. Choć tedy 1 grudnia sala pałacu Paca rozbrzmiewała podczas koncertu wiolonczelisty pana Kossowskiego (z udziałem fortepianisty pana Wodnickiego) "Mazurem ostatnim Szopena" - nic nie wyrówna smutku, jaki
— 145 —