F.Chopin sitemap

która wydawała się naczelną i najbardziej leżącą na sercu. Pod godłem lokomotywy mnożyły się nie tylko restauratornie i wychodziły na światło dzienne kalendarze, ale cała Warszawa wydawała się być pod mocą machiny, która pod opieką pana mechanika Uarda, niczym lew groźny, z menażerii na Nalewkach, pozostając, czekała na ów triumfalny dla siebie dzień 28 listopada, w który to pamiętny czwartek wyruszyć miała na podbój Pruszkowa.

 

A tu już nie tylko szarada dobrze znana od miesiąca...

 

"Piąte i czwarte grzeią, a zaś drugie czwarte Zwierzęta nie szczególne, lecz wspomnienia warte; Trzecia piąta dla ludzi wielkim darem Nieba, Kto też iej nieposiada żałować go trzeba, Wszystka ma pierwsze czwarte nieścignione okiem, To też z niej i korzyści napłyną potokiem".

 

Nie tylko już więc szarada, ale i dyskursy, jak ową lokomotywę nazwać najwłaściwiej. Tak więc, jak kilka lat temu, kiedy debatowano nad nazwą dla autobusu - "teraz, przy otworzeniu kolei żelaznej, Lokomotywa, Karety

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 141 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
ogłoszenia • skup włosów • air conditioners installation Chicago • Florida Luxury Real Estate • Egipt
odchudzanie dieta szkolenia bhp rowery Sylwester na Mazurach

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze uczelnie publiczne konta bankowe Kredyty banki Odkurzacz Duo Zelmer