przy złej pogodzie, frekwencją - zgromadziły przecież w pałacu Paca co najgorliwszych lubowników muzyki, podobnie i u Franciszkanów, w Świętą Cecylię, nie zabrakło Warszawian na tak zwanej w tym dniu "wielkiej muzyce kościelnej", tym bardziej że wykonana została "nowa Msza, z D. minor", 87-e z kolei dzieło "szanownego Nestora muzyki kościelnej", Józefa Elsnera, nie przeszkodziła zaś już zupełnie kapryśna aura w rozszerzaniu się wieści ze świata (spóźnionych jak zwykle, choć przecie nie z jej winy), między którymi i ta, że Liszt oraz i tancerka Fanny Elssler "spodziewani są w Mnichowie", a z kolei i ta, że Fanny Elssler została w Brukseli, w dniu 21-ym października, uczczona serenadą przez orkiestrę belgicką, a obdarowana broszą diamentową przez króla i królową, że Liszt w wielkim cyrku w Madrycie dał pięć kon: certów, że go "po 10-kroć przywołano", że obsypywano kwiatami, a nawet pisano na jego cześć wiersze...
Wszelakie jednak wydarzenia i wypadki tak w świecie zaistniałe, jak i w Warszawie zdarzone nie byłyby w możności odwieść wszystkich, bez wyjątku, przedstawicieli społeczności warszawskiej od sprawy,
— 140 —