wianki z kwiatów ze Składu owoców, nowalijek i kwiatów Koczalskiego, przy ulicy Krakowskie Przedmieście, wprost kościoła Karmelitów, ozdobiły w Zaduszki pomniczek Emilii Chopin i płytę katakumbową jej ojca, ale bukieciki lub małe, okrągłe, suto wstążkami przewijane wianuszki z nieśmiertelniczków, rosnących wszak w każdym warszawskim ogródku. Trzydniowy bowiem w pierwsze trzy dni listopada przymrozek i księżyc w czapę z mgły ubrany, choć zapowiadały nieochybny powrót słoty - pozwoliły mieszkańcom Warszawy nawiedzić w dniu 2-gim listopada, a i w wilię dnia tego, cmentarze, a szczególniej przed przeszło półwieczem powstały grzebalnik Powązkowski ("kiedy od chmielu chmielnik, od pszczół pszczolnik, a od grzebania ciał Grzebalnik słusznie nazwany być powinien"), pięciokrotnie już powiększany, liczący ciał do kilkudziesięciu tysięcy. A któż byłby się spodział, że w tym powodziowym roku 1844-ym przybędzie Warszawie jeszcze jeden cmentarz, a choć pogański, przecie własny, po przodkach. A odkryty został przed miesiącem, podczas orki roli na folwarku Brudno, od strony kolonii Zacisza, czyli około jednej wiorsty za Pragą. Parobcy wszelako znalezione urny, będące "w odległościach od siebie o kilkanaście kroków",
— 133 —