F.Chopin sitemap

"potrzeby prawdziwe lub zbytkowe zaspokajających", cóż by dopiero powiedzieć o wnętrzu tego "bazaru galanterii", gdzie brązy, szkło, porcelana, biżuteria i kosmetyki, a nawet i artykuły gastronomiczne takie, że "na ich samo wspomnienie nie iednemu smakoszowi przyjdzie ślinka do gęby", boć jaki tu dobór sosów angielskich, francuskich pasztetów, a jest i masło angielskie, musztarda dusseldorfska i Maillego, są likwory z Martyniki, są owoce indyjskie w cukrze, imbir kandyzowany, arak z Goa, piołunówka szwajcarska, jałowcówka holenderska, "tyle modne sardynki" i sardele brabanckie i amsterdamskie... jednym słowem, delikatesy z całego świata! Ale i na warszawskich ulicach nie zabrakło dnia tego egzotyków. Oto bowiem przechadzał się po placach i główniejszych arteriach naszego miasta zwiedzający obce kraje piękny Hindus w stroju spodnim "wyrobionym z muślinu", w białej opończy z czerwonym rąbkiem, w szubie sukiennej karmazynowej... A jakie bransolety na ramionach, a jakie rzędy paciorków na piersiach, jakie ze złota talizmany! A na głowie zawój muślinowy, spięty wielką jaszczurką złotą, kameryzowaną, z boku zaś tego turbanu mieniła się bogata egreta z piór. Mniej pokaźnie ubrany giermek towarzyszył temu podróżnemu, któremu ponoć języki

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 130 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
banery reklamowe • Oprogramowanie erp • installation air conditioners Chicago • stroje sportowe • fajna muzyka
zakłady online zakłady bukmacherskie bonusy u bukmacherów książki do rosyjskiego krzesła

wiersze wiersze wiersze property investment pozycjonowanie i optymalizacja pilot do telewizora apartment list