F.Chopin sitemap

tyczące się przecie tylko wojny francusko-marokańskiej czy mód paryskich, w których królowały na teraz dwa kolory: brązowy marokański i szarobłękitny napoleoński... ani też tylko pamiątek miasta czy życia artystowskiego nadsekwańskiej stolicy. Wszystkie owe "temata" jakże malały wobec tego jednego, jedynego, najserdeczniejszego... A więc... jak wygląda, czy zdrów, co z tym Nohant i jak w tym Nohant. Nie dosłyszymy już przyciszonych przy kominku rozmów i westchnień, nie dojrzymy łez ani uśmiechów... Z listów pisanych pod datą 18 września przez Fryderyka i panią Sand do Ludwiki widno aż nadto, ile serdeczności doznali Kalasantostwo na owej wizycie i ile wspomnień po sobie zostawili. Więc otrzymuje Ludwika od brata nawet i piosneczki francuskie, które słyszała jednego wieczora, a w liście do Wiednia posłał jej piosenkę, którą przyobiecał: "Śliczny chłopiec, czego chcieć"... I w dalekim Nohant obserwowane są, niczym święte pamiątki i relikwie, tak miejsce przy kanapie, gdzie "czekuladę" pijano, jak i rysunki przez Kalasantego kopiowane, a w pokoju Fryderyka leży aż dotąd na stole pozostawione przez Ludwikę haftowanie owego pantofelka, owinięte w angielską bibułę, a ołóweczek Ludwiki, ten z pugilaresika, porzucony na

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 121 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
żywność ekologiczna • ogłoszenia • quotes • kasyna • Mieszkania Poznań
balustrady stalowe konta internetowe MALARSTWO MALARSTWO

wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze wiersze pręty Kable i taśmy daemon pobierz