F.Chopin sitemap

mistrzowskich" (wydawanych już nawet w Berlinie i w Wiedniu), były rektor byłej Szkoły Głównej Muzyki, już od roku zeszłego, wespół z swoim niegdyś uczniem, panem Tomaszem Nideckim, piszą dzieło na uroczyste otwarcie świątyni, już oto ozdobionej i płaskorzeźbą Malińskiego, i "z ciosu" aniołami dłuta pana Hegla. A zegar na wieży to praca pana Krzeczkowskiego, technika z Banku Polskiego, a lampy rewerberowe skąd by zaś, jak nie z fabryki Wielmożnego Mintera. Końcowe zaś prace nad budową, wstrzymane na czas deszczów, na przekór aurze na nowo oto rozpoczęto, przy uroczystości zaś dzisiejszej - "wieczorem mury tej Świątyni zaiaśniały różnokolorowemi lampjonami".

 

A deszcz znowu lał jak z cebra i ani pełnia przy końcu miesiąca, ani wypełnienie się 7-miu tygodni po 7-miu Braciach Śpiących nie odmieniło stanu pogody i prędzej by znalazł w ugotowanym kartoflu historyczną dwuzłotówkę z 1812 roku, jak się to przydarzyło jednemu szczęściarzowi w traktierni pani Zawadzkiej przy ulicy Żabiej - niż dzień bez wody.

 

Na skutek zaś wilgoci zaduch w piwnicach panujący był

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 101 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
air conditioners Chicago installation  • Sale konferencyjne Szczecin • Sklep komputerowy • glutamina • Gry logiczne
odchudzanie dieta szkolenia bhp rowery Sylwester na Mazurach

wiersze wypadanie włosów krzesła biurowe okna plastikowe