Głuchoniemych i Ociemniałych. A po popisach i rozdaniu nagród w medalach, książkach i listach pochwalnych mówiło się dużo o najzdolniejszych spośród młodzieży, więc choćby o uczniu II kursu Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego, Adamie Towiańskim, synu mistyka Andrzeja... No i mówiło się też o nagrodzonych uczniach Szkoły Sztuk Pięknych, o Józefie Szermentowskim z kursu II-go, o Adrianie Głębockim i Adolfie Kozarskim z kursu IV-go... W rodzinie Chopinów rozwodzono się może nad promocją do następnej klasy 15-letniego Fryderyka Jędrzejewicza, a może chodził już do szkoły i 12 letni Antoś, najmłodsza pociecha chorej Ludwiki... Wspominało się tu może też i o wnuczku zmarłych państwa Pruszaków, Aleksandrze Pruszaku, który otrzymał patent z ukończenia Instytutu Szlacheckiego... A wszak i w Zakładzie Wyższym Męskim pana Leszczyńskiego było nagrodzonych dwóch Wodzińskich, Jan i Władysław, ukończył zaś ową szkołę Henryk Skarbek. Przecie ze łzą w oku to już trzeba wspomnieć pokrzywdzonego od natury czwartoklasistę Mięcia Pętkowskiego, ucznia Instytutu Głuchoniemych i Ociemniałych, syna Maurycego, półsierotę po matce, który "za szczególniejszą pilność w naukach i wzorowe sprawowanie się"
— 46 —