się pierwszy w nadsekwańskiej stolicy, 26 lutego 1832 roku, koncert Chopina. A w iluż to wszak domach polskich, choćby w samej Warszawie, znajdowało się cennych instrumentów firmy pana Pleyela, który przysposabiał w przeciągu roku do tysiąca kilkuset fortepianów, a wiedzieli nawet Warszawianie z całą dokładnością, że w przeszłym roku rozprzedał równo 1400 owych instrumentów, w czym go jednak przegonił inny fabrykant, Piotr Erard, sprzedając ponoć o 600 sztuk więcej.
Podczas zaś kiedy nie było dnia, żeby w warszawskich kościołach nie odprawiano modłów za dopiero co odeszłych do wieczności - nabożeństwa rocznicowe przywodziły na pamięć tych, po których łzy nie obeschły... I tak oto w prasie, w dniu czwartkowym 10 maja teraźniejszego 1855 roku, doniesiono, że...
"Jutro, jako w drugą rocznicę śmierci ś. p. Józefa-Kalasantego Jędrzejewicza, odprawione będą Msze Ste żałobne, o godzinie 10V2, w Kościele XX. Kapucynów, za spokój jego duszy; na które to Nabożeństwo, pozostała Żona wraz z Dziećmi, zaprasza Krewnych, Znajomych i Przyjaciół".
— 31 —