się do wieczności, "po długiej i ciężkiej chorobie", artysta Teatrów Warszawskich i członek Archi-Konfraterni Literackiej, 36-letni Aleksander Lucas... A zabierając młodych zagarnęła kostucha i 55-letniego lubianego i cenionego powszechnie rzeźbiarza, ucznia Canovy, Ludwika Kauffmanna, od bez mała 30 lat pracującego w Warszawie, którego płaskorzeźba zdobi pałac Paca przy ulicy Miodowej, którego dziełem jest wszak popiersie króla Sobieskiego u Kapucynów, którego wreszcie geniuszem powstał sarkofag Natalii z Potockich Sanguszkowej w Natolinie. A choć eksportacja w dniu 14-ym maja, z dolnego kościoła Ś-go Krzyża, odbyła się dopiero o godzinie 7-ej z wieczora - tłum przyjaciół i znajomych towarzysząc żonie i dzieciom zmarłego odprowadził zwłoki aż na cmentarz Powązkowski, gdzie urodzony pod włoskim niebem rzeźbiarz spoczął na wieki. Nie miejsce tu przecie na wyliczanie wszystkich smutnych tej wiosny pochówków, śmierć zaś tryumfowała nie tylko w Warszawie, boć grasowała, jak świat długi i szeroki. Doszła właśnie oto wiadomość z zachodu, że w Paryżu zmarł sławny na cały świat fabrykant fortepianów, Kamil Pleyel, serdeczny przyjaciel Fryderyka Chopina. To właśnie w Pleyelowskiej, otwartej w roku 1830 sali odbył
— 30 —