że i pewno mowy nie było, żeby pogadać z kim, jak też wygląda nowo otwarta w dolnym salonie Teatru Wielkiego wystawa widoków Kosmoramy i Dioramy pędzla Sacchettiego ani jak wypadł w dniu 1-ym grudnia, w tymże teatrze, koncert "baritona" Ronigera, nadwornego śpiewaka króla szwedzkiego, niewiele też czasu zostawało, żeby dzielić z doktorostwem Lebrunami ich radość z powodu przyjazdu Piotra Lebrun, artysty malarza, a którego też i wypytywać się o Fryderyka - chciałoby się bez końca.
Już pewno i w wilię swoich imienin przyjmował profesor Mikołaj Chopin życzenia od przyjaciół i znajomych, następnego zaś dnia, w niedzielę, od rana do południa winszowali mu: żona, córki i zięciowie, i może kto nie kto jeszcze spoza rodziny, niedzielne bo popołudnie zgromadzić miało całą rodzinę na Podwalu. Uroczystość chrztu "z Ceremonii" 4 i półmiesięcznej Ludwiki Magdaleny nastąpiła więc 6 grudnia o godzinie 5-ej po południu, kiedy to w obecności dwóch świadków, 64-letniego Mikołaja Chopina, "byłego professora Języka Francuzkiego", tudzież 23-letniego Ignacego Gutmanna, "Obywatela tutéyszego", obydwóch zamieszkałych przy ulicy Krakowskie Przedmieście Nro 410, stawił się
— 64 —
Polecamy: