Twoje amory tu. Pókiś Ty milczał, i ja także; ale ja o nich wiem i wierzę i razem z Tobą dziwię się, jak można być tak nieczułą. Pałac widać miał większe powaby, ale widać Tyś źle interesa robił; ale dobry gust czucie! Ach, czucie! ale widać tylko w śpiewie, na Tobie dowód. Tymczasem daj buzi, już się śpieszę".
I jeszcze dopisek Antoniego Barcińskiego: "Zdrowia i pomyślności życzy Ci twój wielce przywiązany
Bartek".
I jeszcze gość "P. Michał dopisuje się":
"Kontent jestem, że trafiłem na moment, w którym piszą do Ciebie i że mam sposobność uściskać Ciebie i przypomnieć się Twojej pamięci i przyjaźni. Pan Michał jest zawsze ten sam szczerze Ciebie i całą Twoją familję kochający. Kiedy się zobaczymy i uściśniemy, wynagrodzim sobie Twoją niebytność w Warszawie. Ile razy przyjeżdżam do niej, zaglądam do minjatury Twojej i witam się z nią, jak gdyby z Tobą samym.
— 65 —
Polecamy: