zamieszkałego we wsi Trzylatki, w tymże województwie - i "okazał" dziecię płci męskiej, urodzone z jego żony, 25-letniej Ludwiki z Chopinów. Chrzest ów, "z Ceremonii", dopełniony został przez księdza Tadeusza hrabiego Łubieńskiego, Kanonika Katedralnego Krakowskiego, "prałata Rzymskiego", związanego pracą społeczną i bez mała przyjaźnią z Jędrzejewiczem na terenie Towarzystwa Dobroczynności, gdzie prezesem administracyjnym był członek Rady Głównej Opiekuńczej Instytutów Dobroczynnych, Opiekun prezydujący w Radzie Instytutu Oftalmicznego, Jan Łubieński, zaś zastępcą jego właśnie prałat Tadeusz Łubieński, pełniący z kolei w Radzie Głównej Opiekuńczej Instytutów Dobroczynnych funkcję członka "z urzędu zasiadaiącego". Obrzędowi chrztu asystowali: Mikołaj Chopin z Marią Pruszakowa i Józef Tabęcki, były Radca Stanu, z ciotką Józefa Kalasantego, Agnieszką Krzysztofowiczową, odnotowano przy tym w metryce, że "spóźnienie Aktu tego nastąpiło z powodu oczekiwania na Kumów". A oto echa uroczystości...
"Mój kochany Fryderyku - brzmiał początek przypisku Izabelli do ojcowego listu, wysyłanego na drugi dzień po
— 62 —
Polecamy: