siedmiu tysięcy siedmiuset dwudziestu dziewięciu i pół stóp kwadratowych gruntu czynszowego(...)".
Bądźmy dyskretni i nie zaglądajmy do mieszkania młodej pary. Jedno wiemy jednak już teraz, i to z wynurzeń pana Mikołaja do syna, że do kwietnia teraźniejszego 1833 roku... "(...) Louise n'a pas encore de piano, car jusqu'ici je ne suis pas en état de faire cette dépense; j'en suis peiné, mais enfin ce n'est pas un malheur, ce n'est qu'une privation"]6. Okazji wszakże do nabycia staroświeckiego pięciooktawowego pantalionu czy nowego sześciooktawowego fortepianu (czasem nawet "z mechaniką wiedeńską"), mahoniem lub palisandrem krytego, lub też uskutecznionego z drzewa orzechowego - nie brakowało. Ogłaszano się na Śto-Jańskiej pod Nrem 18, ogłaszano się na Miodowej Nro 495 w pałacu dawniej Teppera, "nateraz Grabowskiego", i na Miodowej w pałacu pod Nrem 482... Zaś pod Nrem 410 przy Krakowskim Przedmieściu, na terenie posesji jenerała Wincentego Krasińskiego, gdzie to mieszkali Mikołajostwo Chopin, odbywała się, ale to już w sierpniu, licytacja po zmarłym Antonim Śpiechowskim, organmistrzu, a ostatniego września i w początkach października odbywała się licytacja przy
— 18 —
Polecamy: