w ostatnich kilku latach, wzmożonego w swych działaniach szkolnictwa. Przyjazd do Warszawy we wrześniu znakomitego skrzypka Stanisława Serwaczyńskiego, którego to "przeszło lat 20 iak pierwszy raz Muzykalna Publiczność Warszawska słyszała", a który w tym przeciągu czasu zaledwie po raz czwarty nawiedził stolicę... przyjazd ten stał się prawdziwą uroczystością dla wszystkich lubowników muzyki, do których wszak w pierwszym rzędzie należała rodzina Fryderyka Chopina, pamiętająca Serwaczyńskiego z lat jeszcze i 1829, i 1830.
Niedzielny, południowy, 20 września koncert Serwaczyńskiego w Sali Redutowej Teatru Wielkiego kazał słuchaczom wynurzyć dla tego artysty zadziwienie, "iż zdaie się iakby iego świetność nie chciała opuścić swego południka. Siła, z jaką wykonał Allegro z "Koncertu woiennego" Karola
Lipińskiego, "wysoki mechanizm inszego rodzaiu w warjacjach Pechaczka" i wreszcie jego własna kompozycja, Podpoum z tematów Krakowiaka i Mazura, wywołały prawdziwy entuzjazm, wyrażony oklaskami również i pod adresem orkiestry Teatru Wielkiego za dwie uwertury oddane "z mocą
— 56 —
Polecamy: