F.Chopin sitemap

się "wyborną kopią Paganiniego"... i następnego dnia jeszcze, dnia, w którym wyjeżdżał do Sztokholmu, "uprzyiemnił między - akt 2gi" Kaspra Hauzera - zachwyty wszelako nad artystą i jego czarodziejskimi skrzypcami nie osłabiły zainteresowania, nie ustąpiły miejsca rozważaniom, którym końca nie było, a których tematem był wystawiony na teraźniejszej Wystawie instrument zwany "pjanino", dzieło pana Wilczka, mieszkającego przy ulicy Miodowej w domu Seidlera i oświadczającego się z przyjmowaniem tam obstalunków. Znawcy, amatorowie i lubownicy muzyki "zachwycali się tą nowością", tym bardziej że tak w Paryżu, jak i innych stolicach "modą iest teraz mieć w bawialnym salonie Pjanino czy Instrument muzyczny, który i zdobi pokój, miejsca nie wiele zabiera, i najprzyiemniej bawi Towarzystwo lubym dźwiękiem". Łatwym też było na pierwszy rzut oka do rozeznania, że "Pantaljony czyli Fortepjany służą dla wykonywania przez Artystów huczniejszej harmonji, a PJanino do salonowego śpiewu służy iak miły Towarzysz". Wiązała się też z tym instrumentem jeszcze i ta dogodność, że czy przeprowadzka, czy sprowadzenie go z fabryki nie nastręczały większych trudności, o czym to już najlepiej mogła wiedzieć rodzina Chopinów, znając na

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 33 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
siłownia • filmy odsiebie • projekty domów murator • projekty domów • polityka video
GALERIA ogloszenia konie reduktory tłuszczu Automaty do gry szlabany

wiersze wiersze wiersze wiersze drukarnia wielkoformatowa sklep komputerowy