portretowy - w czasie swej w Warszawie bytności zwiedzili większe zakłady i miejsca ciekawsze, "zeszkicowali kilka widoków, a mianowicie miasta od strony Pragi, zamku, wnętrze sklepienia pod tarasem zamkowym i przy tern kilka portretów", a nie wszystko to przecie - bowiem opuściwszy Warszawę udali się na Kraków i Wrocław, mając w intencji zwiedzenie zakładów górniczych i Wieliczki, gdzie mieli też "odrysować niektóre widoki i ubiory wiejskie kraiowe". Końca zaś nie było opowiadaniom na mieście o tym, gdzie byli i co robili, najpełniejsze zaś relacje musieli mieć Chopinowie, a to od przestającego z gośćmi byłego profesora Królewsko-Warszawskiego Uniwersytetu, Feliksa Pawła na Jaroczynie Jarockiego, dyrektora gabinetów naukowych pozostałych po zamkniętej uczelni, tego samego to przyjaznego państwu Mikołajostwu znakomitego podówczas zoologa, który jadąc w roku 1828-ym na zjazd badaczów natury do Berlina - ojcował jednocześnie 18-letniemu Fryderykowi, rademu zapoznać się z wykonaniem muzyk i śpiewów na tamecznych scenach i estradach.
Tematem też elektryzującym Warszawę i prym nieledwie trzymającym nad innymi była sprawa "przygotowań do
— 28 —